Znacznie większe wykorzystanie rozwiązań technologicznych zamiast pracowników – taka tendencja dominowała w 2021 roku na polskim rynku ochrony osób i mienia. Mimo iż dochodziło na nim do fuzji i przejęć – zwłaszcza pojedynczych, mniejszych, lokalnie działających firm przez większe, o zasięgu ogólnopolskim – to przyszłość procesów integracyjnych kształtować się w 2022 roku będzie w zależności od otoczenia ekonomicznego.

* Branża ochrony dalej zmaga się ze skutkami pandemii. Spadło zapotrzebowanie na jej usługi – także w związku z odwoływaniem imprez masowych i lockdownem.
* Rosły i nadal będą rosnąć dalej koszty pracy, co także mieć będzie wpływ na dalsze losy tego sektora.
* Choć widać pewne ruchy w akwizycjach bądź łączeniu się mniejszych firm w grupy, to jednak – ze względu na pandemię – widać mniejszą chęć do konsolidacji rynku, a tym samym – do spektakularnych fuzji czy przejęć.
Branża ochrony wchodziła w 2021 rok z nadzieją na uspokojenie spowodowanej pandemią sytuacji. Redukcje personelu na zmianach, dynamicznie rosnące wykorzystanie rozwiązań technologicznych, jak monitoring wizyjny czy elektroniczna kontrola dostępu, a wreszcie coraz większe koszty pracy – charakteryzowały rynek security w minionych 12 miesiącach.
Surowa ocena tego roku
Dziś branża dość surowo ocenia kończący się rok, z bardzo umiarkowanym optymizmem przewidując, co wydarzy się w tym segmencie usług w kolejnych kwartałach przyszłego roku.
– Kończy się rok, w którym branża ochrony osób i mienia zmagała się, jak większość firm, ze skutkami pandemii. Skutkowało to większymi niż zwykle brakami kadrowymi wskutek absencji chorobowej w tym biznesie, który i tak cierpi na brak pracowników (z powodu najniższej od lat stopy bezrobocia) – mówi Tomasz Wojak, prezes Seris Konsalnet, jednego z liderów rynku.
Dodaje, że efekt niedoboru pracowników potęguje znacząco lepsza finansowo oferta pracy w innych sektorach rynku.
Wiele firm odczuło też skutki pandemii u swoich klientów, którzy ograniczyli lub nawet zawiesili korzystanie z pracowników ochrony – z powodu restrykcji covidowych. Zredukowano korzystanie klientów z placówek gastronomicznych, handlowych, rozrywkowych, w zasadzie przestały odbywać się imprezy masowe, które wymagają licznej grupy pracowników do ich zabezpieczania – opisuje obecną sytuację na rynku usług security w Polsce Tomasz Wojak.
Piętno pandemii
W podobnym tonie wypowiadają się inni przedstawiciele branży ochrony.
– Pierwszy i drugi kwartał 2021 były okresem naznaczonym piętnem pandemii i – co z tym związane – wyhamowaniem rynku w kwestii zapotrzebowania na klasyczną ochronę osób i mienia – mówi Michał Skorecki, wiceprezes zarządu Polskiego Holdingu Ochrony.
Jak wskazuje, klienci, którzy – ze względu na pandemię – ograniczyli zakres usług ochrony lub w ogóle z niej zrezygnowali, zaczęli na nowo analizować swe potrzeby i powoli wracać do stanu sprzed 2020 r.. oczekując jednak jednocześnie nowego podejścia branży do świadczonej pracy, szczególnie w zakresie wprowadzenia nowoczesnych rozwiązań technologicznych i – tym samym – redukcji kosztów.
– Większość klientów branży ochrony, w tym również i sektor państwowy, wstrzymała też procesy zmian podmiotów świadczących usługi ochrony lub przesunęła te decyzje na koniec roku 2021. To zdeterminowało zmiany: często decydowano się na redukcyjną politykę cenową, niestety często kosztem jakości – opowiada Michał Skorecki.
Link do materiału źródłowego:

 https://www.wnp.pl/praca/pandemia-poturbowala-firmy-ochroniarskie-pracownicy-odplywaja,518686.html?fbclid=IwAR0vAK-aGyZMSrEKNFVtfbLKVIBKOecKJISty2wMlHMApqdT0VzEECQQOAI