607 663 300 info@phosa.pl

Przedsiębiorcy z branży ochrony wystąpili do premiera o wstrzymanie w 2021 roku wprowadzania wyższej stawki godzinowej i nowej, podniesionej płacy minimalnej.

Sektor security twierdzi, że nie udźwignie nowych ciężarów, bo ograniczenia sanitarne już teraz uderzyły w przychody firm, a zanosi się na dalsze uszczuplenie możliwości świadczenia usług w przypadku zaostrzenia antycovidowych restrykcji i blokad, na przykład w handlu, gastronomii i całej gospodarce.  

Sławomir Wagner, przewodniczący Rady Nadzorczej Polskiego Holdingu Ochrony, znaczącego gracza na rynku ochrony przekonuje, że już obecnie większość przedsiębiorstw security pozbawiona jest możliwości regulowania płacowych zobowiązań w takim kształcie jak przed pandemią.

– Z uwagi na obecny lockdown dla wielu zleceniodawców z gastronomii, biur czy handlu, usługi ochrony w dotychczasowym rozmiarze stały się po prostu zbędne – wskazuje szef RN PHO i ostrzega, że wprowadzenie wyższej stawki minimalnej bez uwzględnienia obecnych okoliczności może przyspieszyć zwolnienia pracowników i zwiększenie bezrobocia.

WSZYSCY WALCZĄ O PRZETRWANIE

Przedsiębiorcy firm ochrony tłumaczą w piśmie skierowanym do premiera, że w kryzysie wywołanym pandemią klienci z każdej niemal branży albo rezygnują w ogóle z ich dotychczasowych usług albo znacznie ją ograniczyli. Na przykład w handlu czy gastronomii ochrona w dotychczasowym rozmiarze nie ma zwyczajnie racji bytu, bo sami zleceniodawcy każdego dnia szukają sposobów, aby samemu utrzymać się na powierzchni. 

– W obliczu ostatnich antycovidowych ograniczeń i zamykania kolejnych branż, a jak też słyszymy – możliwości całkowitego lockdownu na terenie kraju, apelujemy o wstrzymanie wykonania ostatniego rozporządzenia dotyczącego minimalnej stawki godzinowej i płacy miesięcznej na 2021 rok – napisał w swym wystąpieniu do premiera PHO.

Rząd co roku waloryzuje płacę minimalną, a co za tym idzie, minimalną stawkę godzinową, po uzgodnieniach w ramach Rady Dialogu Społecznego. W tym roku, wskutek braku porozumienia pomiędzy władzą a stroną społeczną, rządowa propozycja dotycząca wysokości minimalnego dopuszczalnego wynagrodzenia na 2021 rok stała się obowiązującą. Publikacja stosownego rozporządzenia Rady Ministrów nastąpiła 16 września.

Wynika zeń, że od 1 stycznia 2021 r. płaca minimalna wzrośnie do 2800 zł, a minimalna stawka godzinowa – do 18,30 zł.

W opinii środowiska utrzymanie w mocy rozporządzenia, pogłębi jedynie obecny kryzys w sektorze usług.

 

KŁOPOTY W WALORYZACJĄ

Sławomir Wagner przekonuje, że branża ochrony pozostaje całkowicie uzależniona od sytuacji ekonomicznej swoich kontrahentów, a w obecnym stanie rzeczy ograniczenie lub całkowite wstrzymanie ich biznesowej działalności przekłada się wprost na zawieszanie realizacji kontraktów lub wprost wypowiadanie umów na serwis security. 

Arbitralne, urzędowe zwiększanie kosztów pracy w usługach takich jak ochrona zawsze było problemem.

– Wprowadzenie wyższej minimalnej stawki godzinowej w 2016 doprowadziło, z powodu braku akceptacji ze strony klientów podwyższenia ceny usług, do rozwiązania od 10 do 15 procent trwających umów i znaczącej redukcji zatrudnienia w ochronie – przypomina Sławomir Wagner. Dodatkowym kłopotem przy kolejnych waloryzacjach stawek i płacy minimalnej był brak równowagi między zleceniodawcami i zleceniobiorcami usług. W sektorze ochrony jest to najbardziej widoczne przy kontraktach, gdzie zleceniodawcą jest podmiot publiczny.

 – Wszystkie zmiany wprowadzane przez rząd w systemie wynagradzania pracowników i systemie ubezpieczeń społecznych są obligatoryjne dla przedsiębiorców i skutkują ich bezwzględnym wprowadzeniem w swoich firmach – zauważa Wagner. Jednak ustawa Prawo zamówień publicznych, po kolejnych jej nowelizacjach, wprowadza jedynie fakultatywny zapis mówiący o możliwości przystąpienia do renegocjacji kontraktów przez zleceniodawców z sektora publicznego w przypadku zmiany minimalnego wynagrodzenia, w tym stawki godzinowej, zmiany systemu ubezpieczeń społecznych i podatku VAT.

POCZEKAĆ NA LEPSZY CZAS

Dziś, gdy kryzys spowodowany zarazą wciąż się pogłębia, a władze nie luzują restrykcji i ograniczeń branża ochrony apeluje do Mateusza Morawieckiego, by wprowadzenie nowych stawek godzinowych i wyższych minimalnych gaż odłożyć na lepszy czas. – Proponujemy, aby wrześniowe rozporządzenie zaczęło obowiązywać z chwilą zdecydowanego wyhamowania pandemii w Polsce i powrotu wszystkich branż gospodarki do pełnej możliwości wykorzystania swojego potencjału produkcyjnego i usługowego – podsumowuje Sławomir Wagner.

Rynek usług ochrony w Polsce do 2016 szacowany był na ok. 350 tys. pracowników. Po kolejnych zawirowaniach związanych z ozusowaniem umów cywilno-prawnych i wprowadzeniu, corocznie waloryzowanej, minimalnej stawki godzinowej liczy obecnie ponad 200 tys. pracowników. Uważa się go w dalszym ciągu za jeden z najliczniejszych segmentów usługowych. Dziś miesięczna płaca minimalna wynosi 2600 złotych, zaś minimalna stawka godzinowa – 17 złotych.